Spółki powiązane kapitałowo z czołowym darczyńcą Fundacji Otwarty Dialog dostarczają wyposażenie dla producenta atomowych okrętów podwodnych Federacji Rosyjskiej – wynika z faktury, której kopię publikujemy.


Fundacja Otwarty Dialog zarządzana przez polsko-ukraińskie małżeństwo Bartosza Kramka (przewodniczący rady) i Ljudmyły Kozłowskiej (prezes) do niedawna kojarzyła się w Polsce jednoznacznie pozytywnie z powodu swych działań na rzecz demokratyzacji Ukrainy i wsparcia dla międzynarodowych sankcji wobec Rosji w związku z aneksją Krymu.

Kontrowersje wokół fundacji i jej liderów wywołała dopiero wypowiedź Bartosza Kramka, który 21 lipca br. zamieścił na swym Facebooku manifest pt. „Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!”. W tekście napisanym w reakcji na przygotowane przez PiS projekty zmian w systemie władzy sądowniczej RP Bartosz Kramek wzywał Polaków do obywatelskiego nieposłuszeństwa i stwierdził, że „warto rozważyć otwartą i zakrojoną szeroko akcję czasowego powstrzymania się od płacenia podatków i innych należności na rzecz skarbu państwa pod hasłem np. Nie płacę na PiS”.

Zgodnie z zasadą „Kto sieje burzę, ten zbiera wiatr” konfrontacyjna wobec rządu wypowiedź lidera organizacji pozarządowej zaowocowała tym, że w różnych, niekoniecznie zbliżonych do PiS, środowiskach zaczęto przyglądać się uważniej Fundacji Otwarty Dialog stawiając sobie pytanie, w czyim naprawdę imieniu głos przewodniczący jej rady. Jedynie kwestią czasu był zwrot zainteresowania publicznego w kierunku źródeł finansowania fundacji i działalności jej darczyńców.

Okazało się, że czołowe miejsce wśród nich w latach 2012-2015 zajmował – jak wynika ze sprawozdań finansowych Fundacji Otwarty Dialog – ukraiński przedsiębiorca z Sewastopola i obecnie obywatel Rosji Piotr Pietrowicz Kozłowski. Ten urodzony 27 lipca 1972 r. biznesmen w ciągu 4 lat przekazał fundacji zarządzanej przez swą młodszą siostrę Lyudmiłę łącznie 1,616384 mln zł (znaczne kwoty jeszcze w ub.r. przekazywali na rzecz Fundacji Otwarty Dialog biznesowi partnerzy Piotra Kozłowskiego z Rosji i okupowanego przez nią Krymu). Początki działalności biznesowej Piotra Kozłowskiego sięgają lat 90. Z upływem czasu stał się on właścicielem udziałów w szeregu spółek, które powstały w wyniku restrukturyzacji i prywatyzacji dawnego sowieckiego molocha przemysłowego Majak (ros. latarnia morska) w Sewastopolu. Chodzi m.in. o Sewastopolski Majak i ZSS Majak, które prowadzą interesy z państwowymi stoczniami rosyjskimi, odpowiedzialnymi za budowę, serwis i naprawę okrętów podwodnych Federacji Rosyjskiej. Stocznie te znajdują się pod kontrolą pionu kontrwywiadu wojskowego Federalnej Służby Bezpieczeństwa i nie ulega wątpliwości, że aby zostać ich dostawcą trzeba uzyskać akceptację i clearance/poświadczenie bezpieczeństwa FSB.

Według elektronicznej bazy danych o rosyjskich spółkach handlowych SBIS.ru, która – podobnie jak nasz rodzimy krs-online.pl – opiera się na informacjach i dokumentach pochodzących z oficjalnych źródeł, m.in. Federalnej Służby Podatkowej Federacji Rosyjskiej, Piotr Kozłowski jest właścicielem 39,05 proc. kapitału spółki Sewastopolski Majak. Analogiczną informację podaje portal rusprofile.ru, który reklamuje się jako nomen omen маяк в океане информации, czyli po rosyjsku latarnia morska w oceanie informacji. Natomiast zachestnyibiznes.ru, który należy do najpopularniejszych w Rosji internetowych narzędzi sprawdzania wiarygodności kontrahentów i 27 kwietnia br. w obecności wicepremiera Arkadija Dworkowicza został ogłoszony zwycięzcą w dwóch kategoriach konkursu „Publiczne dane Federacji Rosyjskiej”, utrzymuje, że brat Ljudmyły Kozłowskiej kontroluje tę spółkę kapitałowo w 100 proc.

O wiele ciekawszy jednak wydaje się casus spółki ZSS Majak z Sewastopola, w której Piotr Kozłowski przed Anschlussem Krymu przez Rosję był – jak wynika z przywołanej wyżej bazy danych SBIS – tylko jednym z kilku udziałowców, a od 1 października 2014 r. posiada 100 proc. kapitału zakładowego, na co jako pierwsza w Polsce uwagę zwróciła redakcja wpolityce.pl.  Informację tę potwierdzają wzmiankowane przez nas portale zachestnyibiznes.ru i rusprofile.ru. Jest to tym ważniejsze, że uwiarygodnia nieoficjalne doniesienia o tym, iż sewastopolskie spółki, w których Piotr Kozłowski posiadał udziały, nie zostały zajęte przez nowe, okupacyjne władzy Krymu tak jak np. zlokalizowane na półwyspie aktywa należące wcześniej do dniepropietrowskiego oligarchy Ihora Kołomojskiego. Może to zdumiewać, jeśli weźmiemy pod uwagę, że finansowana przez Kozłowskiego i jego partnerów biznesowych (ich lista znajduje się w sprawozdaniach finansowych Fundacji Otwarty Dialog, które zniknęły z jej strony www po ukazaniu się w Sieci raportu autorstwa Marcina Reya, twórcy witryny Rosyjska V Kolumna w Polsce: https://www.dropbox.com/s/kyps6wsljcffmoc/ODFRaportR5KP.pdf) organizacja pozarządowa sprzeciwia się rewizjonistycznej polityce władz Rosji.

Jak zatem rozumieć w tym kontekście załączoną do niniejszego artykułu kopię faktury, która dotyczy transakcji pomiędzy firmami Majak-Serwis, DPKP (podmiot powiązany ze spółką ZSS Majak z Sewastopola) i Sewastopolski Majak a specjalizującym się w produkcji atomowych okrętów podwodnych państwowym przedsiębiorstwem Siewmasz z Siewierodwińska nad Morzem Białym (część konglomeratu przemysłowego OSK, objętego sankcjami nałożonymi na Rosję przez administrację USA)? Faktura dotyczy sprzedaży na rzecz Siewmasz przełącznika sygnalizacji świetlnej K-220-9M, którego producentem jest firma ZSS Majak z Sewastopola, należąca do brata prezes Fundacji Otwarty Dialog.

Według uzyskanych przez nas nieoficjalnych informacji rzeczona faktura została wystawiona w 2016 r., a zatem już aneksji Krymu – w czasie, gdy Piotr Kozłowski był jedynym udziałowcem spółki ZSS Majak z Sewastopolu i jednocześnie posiadał 39,05 proc. kapitału spółki Sewastopolski Majak, występującej w roli sprzedającego w omawianym dokumencie. Oznaczałoby to, że czołowe miejsce na liście sponsorów Fundacji Otwarty Dialog przez lata zajmował dostawca podzespołów dla okrętów będących postrachem obu półkul ziemskich. W tej sytuacji nie może dziwić, że na informacje o interesach Piotra Kozłowskiego zdecydowanie zareagował wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki. „Jeśli jest prawdą, że Fundacja Otwarty Dialog jest finansowana przez źródła rosyjskie, to sprawa jest bardzo niepokojąca. Co więcej sprawa zaczyna być przerażająca, gdy przypomnimy sobie, że to właśnie ta fundacja nawoływała do obalenia legalnie wybranego rządu i organizacji w Polsce drugiego Majdanu” – oświadczył po zapoznaniu się z fakturą wystawioną budowniczemu rosyjskich okrętów podwodnych przez spółkę należącą do najważniejszego dobroczyńcy Fundacji Otwarty Dialog.

Z pytaniem dotyczącym omawianej faktury, a ściśle daty jej wystawienia, zwróciliśmy się też do widniejących na niej stron transakcji.

Odpowiedzi w imieniu dostawcy udzieliła Alena Rasswietowa kontaktując się z nami za pośrednictwem profilu ZSS Majak na Facebooku. „W odpowiedzi na zapytanie informujemy,  że w ramach czynności śledczych w postępowaniu karnym prowadzonym przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej i wojskową prokuraturę garnizonową w Siewierodwińsku w trybie określonym w  art. 183 kodeksu postępowania karnego Federacji Rosyjskiej  (podstawy i tryb prowadzenia przeszukania) zostało przeprowadzone przeszukanie, w wyniku którego zabezpieczono oryginalne dokumenty i elektroniczne nośniki informacji pochodzące z interesującego Pana okresu” – napisała w oświadczeniu odsyłając nas po bliższe informacje do Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej.

Biorąc pod uwagę nienajlepsze doświadczenia polskich mediów związane z próbami uzyskania od Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej odpowiedzi na pytania dotyczące postępowania karnego w sprawie katastrofy smoleńskiej, należy z umiarkowanym optymizmem oceniać prawdopodobieństwo otrzymania z tego źródła informacji, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu zagadki transakcji pomiędzy producentem rosyjskich okrętów podwodnych a spółką wiodącego sponsora Fundacji Otwarty Dialog.

Znaki zapytania wokół tej kwestii były przedmiotem dyskusji, jaka odbyła się 9 listopada br. w Parlamencie Europejskim. Ogniskowała się ona wokół problemu wyłudzeń finansowych i ich skutków dla społeczeństwa. Uczestniczący w debacie wydawca i redaktor naczelny serwisu eutoday.net Gary Cartwright zetknął się z Fundacją Otwarty Dialog w kontekście prowadzonej przez nią międzynarodowej kampanii w obronie kazachskiego przedsiębiorcy i polityka Muchtara Abliazowa, który w 2013 r. został aresztowany we Francji na wniosek władz swego kraju pod zarzutem defraudacji 6 mld USD na szkodę banku BTA z Ałmaty. W ocenie Cartwrighta oprócz Fundacji Otwarty Dialog trudno znaleźć w Europie drugą organizację pozarządową, której działalność byłaby tak zastanawiająca. Były przewodniczący Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego Henri Malosse, który pod koniec marca 2015 r. znalazł się w gronie 89 osób z EU objętych zakazem wjazdu do Rosji, postulował przejrzystość działania NGO’s. Tymczasem piszący te słowa zauważył, że w Polsce od lat 90-tych działają organizacje pozarządowe, które mają korzenie zagraniczne i są finansowane ze źródeł pozapolskich. Część z nich, jak np. Friedrich Ebert-Stiftung czy Konrad Adenauer-Stiftung, jest związana z określonymi partiami politycznymi w swoim kraju. Tajemnicą poliszynela jest, że fundacje tego rodzaju są częścią soft power swych krajów i niejednokrotnie zdarza im się występować w interesie macierzystego rządu czy biznesu, których interes niekoniecznie musi być tożsamy z polskim. Nikomu jednak do tej pory nie przyszło do głowy, by nawoływać Polaków do obywatelskiego nieposłuszeństwa czy sugerować im odmowę płacenia podatków i innych danin na rzecz państwa. Oświadczenie Bartosza Kramka, odwołującego się do doświadczeń Euromajdanu w Kijowie, może więc zaszkodzić całemu sektorowi organizacji pozarządowych w Polsce podając w wątpliwość działanie pro publico bono instytucji i osób, bez których trudno wręcz wyobrazić sobie funkcjonowanie w naszym kraju otwartego społeczeństwa obywatelskiego jako filaru porządku demokratycznego.

Jarosław Jakimczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *